poniedziałek, 3 listopada 2014

Wywieranie wpływu – na siłę czy po dobroci? cz. 6

...
– Myślę, że warto tym ludziom zakomunikować, że chcę sprzedać rower.
– Uważasz, że to ich obchodzi?
– Eee...
– No, właśnie. Przecież zajmują się teraz czymś innym, są skupieni na książkach. Przez ich umysły przepływa teraz strumień informacji o bardzo konkretnej charakterystyce i na pewno, ale to na pewno, nie ma ona nic wspólnego z twoim rowerem.
Mało tego, oni na bank nie chcą, żeby ktoś im teraz zawracał głowę jakimś rowerem.
A, nawet jeśli któryś z nich miałby akurat potrzebę roweru, to w bibliotece odsunąłby ją daleko od siebie, bo to nie jest miejsce na kupowanie roweru.
Zadaj więc sobie pytanie: co może spowodować, że ci ludzie zainteresują się faktem, że masz do sprzedania rower, i nie uznają tego za naruszenie zasad?

– ....
– Po pierwsze trzeba powiedzieć wyraźnie: guzik ich obchodzi, że masz do sprzedania rower. To jest twój problem. Ale może ich obchodzić, że ten rower może być im potrzebny, i to nawet gdy nie jest im potrzebny teraz. Czyli można spowodować, że to zacznie być także ich problem.
– A skąd wiesz?
– Bo statystycznie rzecz biorąc, taki rower mógłby być przydatny większości ludzi. Chociażby jako prezent dla kogoś innego. Albo jako okazja – ludzie lubią okazje. Ale to nie jest najważniejsze.
– ?
– Najważniejsza jest druga kwestia: jak nie wkurzyć ludzi w bibliotece. A dokładniej – jak nie wywołać reakcji awersyjnej. Tutaj zaczynają się schody. Masz jakiś pomysł?


... i tutaj zawiesimy dialog.
Spróbuj dopisać dokończenie.

Ciąg dalszy nastąpi...

.