Stanęło na tym, że mamy powalającą wiedzę:
sprzedaż to wymiana.
A jak to się ma do używanego roweru i biblioteki?
– Zapewne chodzi o jakąś wymianę, np. używanego roweru w bibliotece.
– Tak, właśnie o to chodzi.
– Czyli, że wchodzę i wymieniam swój używany rower na pieniądze, i robię to w bibliotece?
– Tak, właśnie tak.
– Ale zaraz, z kim się wymieniam?
– No, z kimś, kto uzna, że mu ten rower jest potrzebny.
– Super. A skąd będę wiedział, komu jest potrzeby?
– Może zapytaj.
– Kogo?
– No, kogoś, kto mógłby to wiedzieć.
– Ale kto mógłby to wiedzieć?
– Zapytaj.
– No, ale kogo?
– A kto może być zainteresowany używanym rowerem?
– Nooo, teoretycznie chyba każdy...
– To zapytaj każdego.
– W bibliotece?!
– No, właśnie tam jesteś.
– Przecież to jakoś tak... głupio.
– To chcesz sprzedać ten rower czy nie?
... i tutaj zawiesimy dialog.
Spróbuj dopisać dokończenie.
Ciąg dalszy nastąpi...