A więc wróćmy do pytania:
Gdy chcesz sprzedać używany rower, idziesz z tym do biblioteki?
Zapewne odpowiedziałeś: nie. To wydaje się oczywiste.
A wiesz, dlaczego odpowiedziałeś "nie"?
Wydarzenie "sprzedaż używanego roweru" nie pasuje do biblioteki, prawda?
A właściwie dlaczego nie pasuje?
Przecież tam też może być ktoś, kto mógłby chcieć kupić używany rower.
To prawda.
Ale trzeba coś tu dodać.
Po pierwsze – szansa, że w bibliotece znajdzie się ktoś, kto właśnie potrzebuje używanego roweru jest baaaardzo mała. Czyli niepotrzebny wydatek energetyczny – trzeba pójść do biblioteki, ogłosić sprzedaż i jeszcze wejść w konflikt z bibliotekarką.
Po drugie – obecni tam ludzie oczekują od miejsca , w którym się znajdują, że nie będą tam przychodzić ludzie z ofertą sprzedaży używanego roweru. Tam załatwia się inne sprawy. A więc, nawet gdyby potencjalny chętny był obecny w bibliotece, to i tak prawdopodobnie nie odezwałby się, bo nie wypada.
Ale może jednak warto?
Wszak w bibliotece są ludzie – ludzie, którzy mogą chcieć roweru.
Tutaj decyzja należy do Ciebie.
Jeśli powiesz nie, będzie to zrozumiałe.
Jeśli powiesz tak, to znaczy, że bardzo Ci zależy na sprzedaży roweru.
A jak go sprzedać w bibliotece?
Pomyśl.
ciąg dalszy nastąpi...