...
– To chcesz sprzedać ten rower czy nie?
– Eee.. tak.
– No, to zacznij pytać.
– Wstydzę się...
– Czego?
– No, wiesz, biblioteka, cisza i takie tam...
– No i?
– No, ludzie się chyba wkurzą troszkę, nie?
– No i?
– Nie wiem...
– No, dobra, a dlaczego właściwie się wkurzą?
– To przecież biblioteka, tu się czyta, wypożycza – jakieś zasady są, tak?
– Zasady mówisz... A można je złamać?
– Eee... bo ja wiem. W sumie chyba można by raz...
– No, to złam je.
– Mam łazić od człowieka do człowieka i pytać?
– Niekoniecznie.
– To co?
– Pomyśl.
... i tutaj zawiesimy dialog.
Spróbuj dopisać dokończenie.
Ciąg dalszy nastąpi...
.
Warto się naprawiać. Nawet, jeśli miałoby to trwać całe życie. Teraz mamy wiedzę, jak to robić.
wtorek, 28 października 2014
niedziela, 26 października 2014
Wywieranie wpływu – na siłę czy po dobroci? cz. 4
Stanęło na tym, że mamy powalającą wiedzę:
sprzedaż to wymiana.
A jak to się ma do używanego roweru i biblioteki?
– Zapewne chodzi o jakąś wymianę, np. używanego roweru w bibliotece.
– Tak, właśnie o to chodzi.
– Czyli, że wchodzę i wymieniam swój używany rower na pieniądze, i robię to w bibliotece?
– Tak, właśnie tak.
– Ale zaraz, z kim się wymieniam?
– No, z kimś, kto uzna, że mu ten rower jest potrzebny.
– Super. A skąd będę wiedział, komu jest potrzeby?
– Może zapytaj.
– Kogo?
– No, kogoś, kto mógłby to wiedzieć.
– Ale kto mógłby to wiedzieć?
– Zapytaj.
– No, ale kogo?
– A kto może być zainteresowany używanym rowerem?
– Nooo, teoretycznie chyba każdy...
– To zapytaj każdego.
– W bibliotece?!
– No, właśnie tam jesteś.
– Przecież to jakoś tak... głupio.
– To chcesz sprzedać ten rower czy nie?
... i tutaj zawiesimy dialog.
Spróbuj dopisać dokończenie.
Ciąg dalszy nastąpi...
sprzedaż to wymiana.
A jak to się ma do używanego roweru i biblioteki?
– Zapewne chodzi o jakąś wymianę, np. używanego roweru w bibliotece.
– Tak, właśnie o to chodzi.
– Czyli, że wchodzę i wymieniam swój używany rower na pieniądze, i robię to w bibliotece?
– Tak, właśnie tak.
– Ale zaraz, z kim się wymieniam?
– No, z kimś, kto uzna, że mu ten rower jest potrzebny.
– Super. A skąd będę wiedział, komu jest potrzeby?
– Może zapytaj.
– Kogo?
– No, kogoś, kto mógłby to wiedzieć.
– Ale kto mógłby to wiedzieć?
– Zapytaj.
– No, ale kogo?
– A kto może być zainteresowany używanym rowerem?
– Nooo, teoretycznie chyba każdy...
– To zapytaj każdego.
– W bibliotece?!
– No, właśnie tam jesteś.
– Przecież to jakoś tak... głupio.
– To chcesz sprzedać ten rower czy nie?
... i tutaj zawiesimy dialog.
Spróbuj dopisać dokończenie.
Ciąg dalszy nastąpi...
czwartek, 23 października 2014
Wywieranie wpływu – na siłę czy po dobroci? cz. 3
A więc wróćmy do pytania:
Jak sprzedać używany rower w bibliotece?
Zacznijmy od tego, co to jest sprzedaż.
Niby każdy to wie i każdy będzie miał swoją definicję.
Skoro tak, to ja też dorzucę swoją:
|
|
V
patrz niżej
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
jeszcze trochę :)
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
Sprzedaż to wymiana.
I to wszystko.
Czyli ktoś daje mi coś, co uznaję, że jest mi potrzebne,
a ja mu za to daję coś, co on uznaje, że jest jemu potrzebne.
Prawda, że proste? Założę się, że część z Was też tak odpowiedziała.
Czyli wiemy, co to jest sprzedaż.
I co teraz robimy z tą powalającą wiedzą?
Otóż korzystamy z niej.
Jak?
Pomyśl.
Ciąg dalszy nastąpi...
.
Jak sprzedać używany rower w bibliotece?
Zacznijmy od tego, co to jest sprzedaż.
Niby każdy to wie i każdy będzie miał swoją definicję.
Skoro tak, to ja też dorzucę swoją:
|
|
V
patrz niżej
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
jeszcze trochę :)
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
|
|
V
Sprzedaż to wymiana.
I to wszystko.
Czyli ktoś daje mi coś, co uznaję, że jest mi potrzebne,
a ja mu za to daję coś, co on uznaje, że jest jemu potrzebne.
Prawda, że proste? Założę się, że część z Was też tak odpowiedziała.
Czyli wiemy, co to jest sprzedaż.
I co teraz robimy z tą powalającą wiedzą?
Otóż korzystamy z niej.
Jak?
Pomyśl.
Ciąg dalszy nastąpi...
.
środa, 22 października 2014
Wywieranie wpływu – na siłę czy po dobroci? cd.
A więc wróćmy do pytania:
Gdy chcesz sprzedać używany rower, idziesz z tym do biblioteki?
Zapewne odpowiedziałeś: nie. To wydaje się oczywiste.
A wiesz, dlaczego odpowiedziałeś "nie"?
Wydarzenie "sprzedaż używanego roweru" nie pasuje do biblioteki, prawda?
A właściwie dlaczego nie pasuje?
Przecież tam też może być ktoś, kto mógłby chcieć kupić używany rower.
To prawda.
Ale trzeba coś tu dodać.
Po pierwsze – szansa, że w bibliotece znajdzie się ktoś, kto właśnie potrzebuje używanego roweru jest baaaardzo mała. Czyli niepotrzebny wydatek energetyczny – trzeba pójść do biblioteki, ogłosić sprzedaż i jeszcze wejść w konflikt z bibliotekarką.
Po drugie – obecni tam ludzie oczekują od miejsca , w którym się znajdują, że nie będą tam przychodzić ludzie z ofertą sprzedaży używanego roweru. Tam załatwia się inne sprawy. A więc, nawet gdyby potencjalny chętny był obecny w bibliotece, to i tak prawdopodobnie nie odezwałby się, bo nie wypada.
Ale może jednak warto?
Wszak w bibliotece są ludzie – ludzie, którzy mogą chcieć roweru.
Tutaj decyzja należy do Ciebie.
Jeśli powiesz nie, będzie to zrozumiałe.
Jeśli powiesz tak, to znaczy, że bardzo Ci zależy na sprzedaży roweru.
A jak go sprzedać w bibliotece?
Pomyśl.
ciąg dalszy nastąpi...
Gdy chcesz sprzedać używany rower, idziesz z tym do biblioteki?
Zapewne odpowiedziałeś: nie. To wydaje się oczywiste.
A wiesz, dlaczego odpowiedziałeś "nie"?
Wydarzenie "sprzedaż używanego roweru" nie pasuje do biblioteki, prawda?
A właściwie dlaczego nie pasuje?
Przecież tam też może być ktoś, kto mógłby chcieć kupić używany rower.
To prawda.
Ale trzeba coś tu dodać.
Po pierwsze – szansa, że w bibliotece znajdzie się ktoś, kto właśnie potrzebuje używanego roweru jest baaaardzo mała. Czyli niepotrzebny wydatek energetyczny – trzeba pójść do biblioteki, ogłosić sprzedaż i jeszcze wejść w konflikt z bibliotekarką.
Po drugie – obecni tam ludzie oczekują od miejsca , w którym się znajdują, że nie będą tam przychodzić ludzie z ofertą sprzedaży używanego roweru. Tam załatwia się inne sprawy. A więc, nawet gdyby potencjalny chętny był obecny w bibliotece, to i tak prawdopodobnie nie odezwałby się, bo nie wypada.
Ale może jednak warto?
Wszak w bibliotece są ludzie – ludzie, którzy mogą chcieć roweru.
Tutaj decyzja należy do Ciebie.
Jeśli powiesz nie, będzie to zrozumiałe.
Jeśli powiesz tak, to znaczy, że bardzo Ci zależy na sprzedaży roweru.
A jak go sprzedać w bibliotece?
Pomyśl.
ciąg dalszy nastąpi...
poniedziałek, 13 października 2014
Wywieranie wpływu – na siłę czy po dobroci?
W sumie można i tak, i tak.
Ale pytanie: po co mamy ten wpływ wywierać?
Wszak wywieranie kosztuje energię i czas.
Aby kogoś do czegoś przekonać, trzeba zużyć całkiem sporo energii.
Trzeba się czasem sporo napocić, a rezultaty bywają mizerne.
I tak ciągle i ciągle, przez całe życie.
Czy można to zmienić? Czy można wkładając mniej pracy, przekonać kogoś do czegoś tam?
Można.
Na początek pytanie:
Gdy chcesz sprzedać używany rower, idziesz z tym do biblioteki?
Odpowiedź znasz.
Powodzenia :)
ciąg dalszy nastąpi...
Ale pytanie: po co mamy ten wpływ wywierać?
Wszak wywieranie kosztuje energię i czas.
Aby kogoś do czegoś przekonać, trzeba zużyć całkiem sporo energii.
Trzeba się czasem sporo napocić, a rezultaty bywają mizerne.
I tak ciągle i ciągle, przez całe życie.
Czy można to zmienić? Czy można wkładając mniej pracy, przekonać kogoś do czegoś tam?
Można.
Na początek pytanie:
Gdy chcesz sprzedać używany rower, idziesz z tym do biblioteki?
Odpowiedź znasz.
Powodzenia :)
ciąg dalszy nastąpi...
piątek, 3 października 2014
Czym się różni sterowanie od manipulacji?
Kilka dni temu, po zajęciach prowadzonych w mojej macierzystej uczelni, podeszła do mnie jedna ze studentek z pytaniem: czym różni się sterowanie od manipulacji?
Sprawa wydawała mi się stosunkowo prosta, więc w odpowiedzi zacytowałem klasyka - Mariana Mazura: "sterowanie to zachowanie systemu prowadzące do zmian w innym systemie" (Cybernetyka i charakter). Następnie przyłożyłem to do mojej definicji manipulacji, czyli do "intencjonalnego działania pewnego typu systemu, w którym część informacji jest zatajana przed innym systemem w celu wykorzystania powstałej w ten sposób niekorzystnej sytuacji tego ostaniego". W ten sposób próbowałem pokazać, że sterowanie jest kategorią szerszą, zaś manipulacja kategorią węższą. Manipulacja jest szczególną formą sterowania.
Studentka nie dawała za wygraną. W międzyczasie okazało się, że termin manipulacja, był rozumiany m.in. jako "operowanie", a więc w rozumieniu przyjmowanym często w krajach anglosaskich (ang. manipulation). Do dziś nie wiem, czy wątpliwości studentki były wynikiem zinternalizowanych przez nią norm, niejasności terminologicznych, czy też braku zrozumienia przeze mnie sprawy.
A co Ty sądzisz, Drogi N.?
Sprawa wydawała mi się stosunkowo prosta, więc w odpowiedzi zacytowałem klasyka - Mariana Mazura: "sterowanie to zachowanie systemu prowadzące do zmian w innym systemie" (Cybernetyka i charakter). Następnie przyłożyłem to do mojej definicji manipulacji, czyli do "intencjonalnego działania pewnego typu systemu, w którym część informacji jest zatajana przed innym systemem w celu wykorzystania powstałej w ten sposób niekorzystnej sytuacji tego ostaniego". W ten sposób próbowałem pokazać, że sterowanie jest kategorią szerszą, zaś manipulacja kategorią węższą. Manipulacja jest szczególną formą sterowania.
Studentka nie dawała za wygraną. W międzyczasie okazało się, że termin manipulacja, był rozumiany m.in. jako "operowanie", a więc w rozumieniu przyjmowanym często w krajach anglosaskich (ang. manipulation). Do dziś nie wiem, czy wątpliwości studentki były wynikiem zinternalizowanych przez nią norm, niejasności terminologicznych, czy też braku zrozumienia przeze mnie sprawy.
A co Ty sądzisz, Drogi N.?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)